okladka

We wspólnym rytmie

Jojo Moyes

Wydawnictwo: Znak literanova

Objetosc: 512 stron

Oprawa: broszurowa

ISBN: 978-83-240-3820-6

Cena detaliczna: 39.90 zl

Nasza CENA:
29.18 zl

Oszczedzasz: 10.72 zl

Dodaj do koszyka
Wyślemy w ciągu: 48h Więcej informacji w zakładce: Czas realizacji i wysyłka
Dobry jeździec wie, że ma tylko jedną szansę, aby zaskarbić sobie szacunek konia. Wie też, że przez jeden wybuch gniewu może na zawsze stracić jego zaufanie. Konia można bowiem skrzywdzić tylko raz. Potem latami odbudowuje się zerwaną relację. Z ludźmi bywa podobnie…

Świat Natashy rozsypał się wraz z odejściem męża. Gniew i zraniona duma popchnęły ją do zrobienia rzeczy, których potem żałowała. Gdy człowiek traci kogoś bliskiego, nie zawsze zachowuje się rozsądnie. Natasha zamknęła się w swojej samotności, postawiła na niezależność i karierę. Kiedy decyduje się pomóc spotkanej w podejrzanych okolicznościach Sarze, nie przypuszcza, że ta „dziewczynka znikąd” odkryje przed nią życie na nowo.

Co się stanie, gdy Natasha zaryzykuje wszystko dla dziewczynki, której nawet nie zna i nie rozumie? Czego można się nauczyć od osoby, która kocha bardziej konie niż ludzi?

We wspólnym rytmie to opowieść o kobiecie, która nie dopuszcza do siebie myśli, że mogłaby znów być kochana, i o dziewczynie, która jest gotowa kłamać i kraść dla kogoś, kogo kocha.

Miłość istnieje w tym, co się robi, w małych i dużych gestach. To, że się o niej nie mówi, nie oznacza, że jej nie ma.

Jojo Moyes to ulubiona autorka milionów czytelników, a jej powieści są światowym fenomenem wydawniczym. Udało jej się wyrównać rekord należący do Harlana Cobena i Stephena Kinga – trzy jej książki znalazły się równocześnie na listach bestsellerów „New York Timesa”. Podbiła serca czytelników wielkimi bestsellerami Zanim się pojawiłeś oraz Kiedy odszedłeś i stała się ulubioną pisarką polskich blogerów.


Recenzje czytelników

Halina, 08 marzec 2018

Po ostatniej udanej lekturze książki Moyes z radością sięgnęłam po kolejną jej powieść. Rozmyślnie użyłam słowa kolejną, gdyż w Polsce pisze się o tej pozycji jako o nowym dziele tej autorki .
Mija się to z prawdą, gdyż w Anglii „ We wspólnym rytmie „ zostało wydane w 2009 roku czyli na długo przed słynną „ Zanim się pojawiłeś „ oraz tą, która wzbudziła mój zachwyt czyli „ Razem będzie lepiej„ . Myślę, że to celowa działalność marketingowa wydawcy, na fali popularności tej autorki sięgnął po starszą powieść i wydał w 2017 roku obwołując nowością.
Niestety książka mnie nie oczarowała, czytanie jej szło mi jak po przysłowiowej grudzie, jakoś nie mogłam się skupić i odpowiednio zaangażować. Gdybym na okładce nie widziała nazwiska Jojo Moyes pomyślałabym , że mam do czynienia z zupełnie inną autorką. Brakowało mi błyskotliwości i humoru autorki, który towarzyszył mi w poprzedniej książce , powieść jest zwyczajnie smutna żeby nie rzec dziwna.
Konie zawsze były zwierzętami, które na swój sposób mnie fascynowały ale denerwował mnie fakt, że ludzie zostali zepchnięci na dalszy plan a cała historia została zdominowana przez konia i jego tresurę.
Akcja jest bardzo powolna , treść moim zdaniem mało ambitna a wspomniane opisy tresury koni zbędne. Po kilkunastu stronach miałam już dość i dużą ochotę na odłożenie książki na półkę ale jednak czytałam dalej. Lektura dłużyła mi się niemiłosiernie , musiałam przebrnąć przez ponad sto stron aby tocząca się dwutorowo opowieść o dwóch kobietach , połączyła się nieodwracalnie w jedną całość pewnej nocy w supermarkecie a akcja nabrała tempa. I tak cały czas wydawało mi się, że powieść jest zlepkiem kilku historii co bardzo utrudniało mi odbiór.
Historia opowiedziana przez Moyes może jest prawdziwa, poruszająca i emocjonalna bo jest to opowieść o ludzkich problemach i zawiłych sytuacjach życiowych ale nie dla każdego, także nie dla mnie. Ciężka i nieprawdopodobna „ obyczajówka „ z cukierkowatym zakończeniem, może i ma swój pozytywny przekaz ale po ponad pięciuset stronach pisanej drobną czcionką o koniu, skłóconym małżeństwie, kobiecie sukcesu, która całą winą za swoje nieudane życie prywatne obwinia wszystkich tylko nie siebie oraz zbuntowanej, irytującej oderwanej od rzeczywistości nastolatce, miałam już serdecznie dość. Tak dużo po tej książce się spodziewałam tym większe jest moje rozczarowanie.
Krytyczne uwagi na temat tej powieści utonęły w morzu pochwał i zachwytów. Większości czytelniczek bardzo się podobała i wywołała mnóstwo pozytywnych emocji ale ja fanką tej książki niestety nie zostanę.
Podobno każdemu autorowi w karierze pisarskiej zdarza się tzw. „ czarna owca „ i „ We wspólnym rytmie „ według mnie właśnie jest czymś takim. Późniejsze pozycje autorki są o niebo lepsze, sadzę więc, że udoskonaliła swój warsztat i rozwinęła skrzydła , dlatego z przyjemnością sięgnę po jej nowsze pozycje.

„Nie możesz wyrwać człowieka z jego świata i oczekiwać, że będzie szczęśliwy . „

Ocena: ****

KarolinaM, 05 listopad 2017

O Jojo słyszałam wiele. Szczególnie za sprawą dwóch jej książek tj. "Zanim się pojawiłeś" oraz "Kiedy odszedłeś". Ich nie miałam okazji czytać, ale może kiedyś będzie mi to dane. Jeśli zaś chodzi o "We wspólnym rytmie" to to co zachęcało mnie najbardziej to... koń. Tak. Dobrze czytacie. Chodzi o konia. Zarówno tego na okładce jak i tego co występuje na kartach powieści. Czy było warto czytać właśnie z takiego punktu widzenia?

Dwie dziewczyny, których życiowe drogi się krzyżują.

Natasha Macauley jest młodą i ambitną prawniczką. I choć kobieta i jej mąż mają wydawało by się wszystko - duży i piękny dm, dobrze płatne prace, mnóstwo pieniędzy i znajomych to ich małżeństwo legło w gruzach. Czekający ją rozwód rekompensuje sobie pracą. Spotyka się również z kolegą z pracy. I boli ją tylko fakt, że on nie chce przedstawić jej synom, a jej jak do tej pory dzieci mieć nie było dane...

Czternastoletnia Sarah jest miłośniczką koni. Jej jedynym opiekunem jest dziadek, który pewnego dnia trafia do szpitala. Jego stan niestety się nie poprawia i dziewczyna jest zdana sama na siebie. Ma szkołę, opiekę nad koniem Boo, odwiedziny u dziadka i ogarnięcie domu. Nie radzi sobie.

Pewnego wieczoru Natasha wpada na Sarah w sklepie, gdzie nastolatka oskarżona zostaje o kradzież. Kobieta ratuje ją z opresji, ale to nie koniec ich wspólnych przygód. Pytanie tylko czy będą one pozytywne i jak się potoczą.

Polubiłam młodą prawniczkę za to co sobą reprezentuje. Za to kim jest. Ale po części znienawidziłam czternastolatkę. Wiadomo, że bycie nastolatkiem to nie łatwa sprawa. Problemy wydają nam się w tedy ogromne i chcieli byśmy wszystko sami. Sarah ma możliwość robienia wszystkiego sama, ale nie do końca w pozytywnym tego słowa znaczeniu.

Jojo świetnie przedstawiła dwa jakże różne charaktery swoich bohaterów, ale książka sama w sobie niestety bardzo mnie zawiodła. Lubię konie o czym wspomniałam i to był element dla którego sięgnęłam po tę pozycję. Było o jednym dużo, aż za dużo mogła bym powiedzieć. Osoba, która za tymi zwierzakami nie przepada albo po prostu się nie interesuje może momentami być wręcz załamana ilością treści poświęconej szkoleniu tych stworzeń. To przytłacza, a zrobienie z Boo głównego bohatera i zepchnięcie ludzi na dalszy plan było nieudanym zabiegiem. Od siebie dodam, że powieść mnie nudziła. Zbyt powolna i mało ambitna treść mnie zniechęciła. Ale chcę dać autorce szansę, bo za coś pozytywne opinie chyba dostała.

Ocena: ***

Anna, 31 lipiec 2017

Ryzyko podjęcia ważnych decyzji pojawia się na każdym etapie naszego życia. Najtrudniejszy jest ten wybór, który pojawia się na naszej drodze z zaskoczenia. Wywołuje on emocje, ale za to powoduje w nas przemiany.

Próbowałam się dowiedzieć jakie posiada cechy osobowości pozytywne lub negatywne posiada Natasha w trakcie poznawania jej podczas początkowych rozdziałów tej książki.

Polubiłam Natashę za to, że lubi zapisywać w sposób tradycyjny informacje w notatniku, nie podąża za współczesną technologią, co powoduje to, że pozytywnie ją odbieram.

W pierwszym rozdziale jest bardzo dokładnie opisana podróż Natashy i ten specjalistyczny dobór jej słownictwa stosowany w rozmowie telefonicznej potrafi spowodować uśmiech w trakcie czytania.

Natasha posiada doświadczenie w sprawach zawodowych związanych z pomaganiem młodzieży jako adwokat.Spotkanie dwóch różnych charakterów oraz umiejętność nawiązywania szybkiego zaufania jest przydatna w chwili podejrzenia Sarah o kradzież Natasha nie panikuje, lecz płaci za nią. Nie zna jej dziewczynki, lecz pomaga nie zastanawiając się, działa szybko.

Myślę, że na miejscu Natashy postąpiłabym podobnie. Jeśli zaistniała by taka sytuacja.

Czy Natasha dokonała zmiany w swoim życiu? Dlaczego podejmuje tak odważne w życiu decyzje oraz czy odnajdzie swoje szczęście o tym warto się dowiedzieć na łamach książki autorstwa Jojo Moyes w książce pt. We wspólnym rytmie.

Książka napisana zawiera elementy dialogowe, które są bardzo dobrze opracowane przez autorkę.

Jojo Moyes doskonale zna psychologię swoich bohaterów i to moim zdaniem nadaje barwności w książce.

Wydawnictwu Znak dziękuję za podarowanie egzemplarza książki.

Książka zawiera 528 stron, twarda oprawa, piękną fotografię z koniem w tle,wydana została przez Wydawnictwo Znak- Między Słowami.

Lekka, przyjemna książka na letnie długie wieczory. Polecam.

Ocena: *****

Dodaj recenzję

Imię i nazwisko*
Email*
Ocena*
Treść recenzji*
Napisz jeszcze conajmniej 200 znaków


Laureat rankingu
Zaufane opinie Ceneo.pl 2017

Kategoria:
Multimedia

Laureat rankingu
Zaufane opinie Ceneo.pl 2016

Kategoria:
Multimedia

Wyszukaj ksiażki:

Twój Koszyk

Zawartosc Koszyka

0 szt.  0.00

Panel Logowania

E-mail:
Hasło:
Rejestracja

Szczególnie polecamy:

Wieża z piasku
Marzec Agata
25.25 zł
23.11 zł
Nowa Jadłonomia. Roślinne przepisy z całego świat.
Marta Dymek, Adam Pluszka, Ewa Penksyk-Kluczkowska, Anna Pol
45.51 zł
Kobiety mafii
Diane Ducret
29.18 zł
28.89 zł
Wszechświat w twojej dłoni
Christophe Galfard
29.18 zł
Był sobie pies
Cameron W. Bruce
26.80 zł
Bądź sprawny jak lampart
Kelly Starrett, Glen Cordoza
73.44 zł
Harry Potter 8 Przeklęte Dziecko cz. I i II BR
Joanne K. Rowling, John Tiffany, Jack Thorne
27.48 zł