okladka

Nie czas na miłość

Walczak-Chojecka Agnieszka

Wydawnictwo: Filia

Objetosc: 396 stron

Oprawa: Miękka

ISBN: 9788380751125

Waga: 0.382 kg

Cena detaliczna: 36.90 zl

Nasza CENA:
25.83 zl

Oszczedzasz: 11.07 zl

Dodaj do koszyka
Z magazynu: 48h Więcej informacji w zakładce: Czas realizacji i wysyłka
Ta miłość nie powinna się zdarzyć.
Porywająca opowieść o losach grupy młodych ludzi na tle bałkańskiej wojennej zawieruchy początku lat dziewięćdziesiątych. Niezwykła historia miłości Chorwatki Jasminy i Serba Dragana. Miłości, która w świecie ogarniętym etniczną nienawiścią nie powinna się zdarzyć.
Współcześni Romeo i Julia mają przeciw sobie wszystkich: nacjonalistycznie nastawionego ojca Jasminy, serbskiego szpiega, a nawet matkę Dragana - Polkę. Katarzyna wprowadza w ich związek zamęt nie mniejszy niż zwaśnieni politycy.
Ucieczką od wojennej rzeczywistości i nieoczekiwanych splotów zdarzeń staje się dla młodych bohaterów świat teatru i miłość. Czy jednak uda im się przetrwać w mrocznych czasach?
Książka znakomicie ukazuje kontrast między egzystencją w oblężonym Sarajewie pełnym wojennych trudów, lecz też egzotyki i tradycji, a życiem w Warszawie zachłyśniętej otwarciem się na Zachód.
To opowieść o wielkim uczuciu, które potrafi ocalić. Choćby na chwilę...


Recenzje czytelników

Anna Gąsecka, 09 maj 2017

To miała być lektura na tydzień. A przeczytałam ją w dwa dni. Niby to typowy romans w oblężonym mieście – jest miłość, wojna i niepokój. Ale jakaś niezapomniana nuta w tej powieści – „Nie czas na miłość” Agnieszki Walczak – Chojeckiej – nie pozwala mi przejść obok bez żadnej refleksji. Bo Sarajewo było najdłużej obleganym przez wojska miejscem w powojennej historii Europy. Bo to się stało na moich oczach. Miałam dopiero dziesięć lat kiedy to się rozpoczęło ale pamiętam doskonale tę wojnę oglądaną na szczęście tylko w telewizji. Pamiętam, że było mi wstyd że pod koniec XX wieku, w cywilizowanym kraju działy się gwałty, rozboje, śmierć. „Wojna w różny sposób odciskała na ludziach piętno. Nie było takiej duszy, którą pozostawiłaby nietkniętą”. Ludzie głodowali otoczeni barykadami jednak „w Sarajewie sąsiedzkie wsparcie było naturalnym odruchem od zawsze, a w czasach oblężenia wzajemna życzliwość była niczym promyk, który rozświetla mroki. Pomagała mieszkańcom miasta wierzyć, że człowiek jest nadal człowiekiem”. Oczywiście „w każdym narodzie znajdą się bestie” bo w końcu to była wojna bratobójcza. Brat stanął przeciwko bratu, Serb przeciwko Muzułmaninowi mimo tego że od dziecka byli sąsiadami. Choć na szczęście były wyjątki. Tak jak w przypadku Jasminy i Dragana. On, prawosławny Serb zakochał się w katolickiej Chorwatce. Z wzajemnością. To była trudna miłość w trudnych czasach. Jak Romeo i Julia musieli walczyć z przeciwnościami losu, z sąsiadami, z własną rodziną. Czy im się to uda – poczekamy, zobaczymy.

Może się nie znam, nie jestem matką ale nie rozumiem Katarzyny, matki Dragana. Ona opuściła małego i udała się do Polski. Miała to być krótka wizyta, jednak przez politykę została w kraju, bo musiała wybrać – zostać albo opuścić ojczyznę na zawsze. A ja wiem na przykładzie mojej siostry że miłość do dziecka jest takim instynktem który każe być z małą istotką bez względu na miejsce. Nawet za cenę tęsknoty za krajem.

Myślałam że Radovan Karadzić, ten przyszły zbrodniarz wojenny był mniej wykształcony. A dowiaduje się z tej książki że studiował medycynę, był lekarzem psychiatrą, miał stypendia, podróżował po świecie. Nie był człowiekiem ograniczonym. Więc dlaczego wywołał jedną z najbardziej okrutnych wojen?

W „Nie czas na miłość” pani Agnieszka Walczak – Chojecka często podaje informacje z reportażu Barbary Demick – „W oblężeniu”. Mam tę książkę i jak tylko przeczytam następną cześć sagi bałkańskiej to zabieram się za nią.

To nie jest książka dla każdego. Wydawało by się że to typowy romans. Jednak dla mnie jest nie tylko obyczajówką. Ja przebiegałam razem z bohaterami aleją snajperów, chroniłam się w piwnicach, patrzyłam jak płonie biblioteka… Dowiedziałam się o innych ciekawych pozycjach, czytałam o wiolonczeliście i bardzo jestem zadowolona że przede mną jeszcze jedna książka o uczuciu Dragana i Jasminy czeka na mnie. Polecam. „Bo miłość jest niczym wezbrana rzeka, jej nurtu nie da się zawrócić kijem”.

Ocena: ****

Emir Nemir, 18 wrzesień 2016

Imię Jasmina to imię muzułmańskie, które wywodzi się od perskiego jāsämin.

W Bośni żeńskie imię Jasmina (męskie: Jasmin) nadawane jest w rodzinach muzułmańskich. Może się zdarzyć w rodzinach, w których są małżeństwa "mieszane", czyli małżeństwa osób wyznających inne religie, w rodzinach tolerancyjnych, ale na pewno nie w rodzinach nastawionych nacjonalistycznie.

Główna bohaterka "Nie czas na miłość" to Chorwatka, katoliczka. Jeśli jej ojciec jest Chorwatem, katolikiem - dbającym i pielęgnującym tradycje, nastawionym nacjonalistycznie, czyli prezentującym postawę społeczno-polityczną podporządkowującą interesy innych narodów celom własnego narodu, czyli narodu chorwackiego, to nie ma możliwości, by jego córka nosiła imię muzułmańskie Jasmina.

Taki ojciec nadałby córce imię jakiejś świętej, np. Ana, Katarina, Marija, Lucija, Ivana itd.

(Na pewno nie dałby jej imienia muzułmańskiego, jak np. Jasmina, Fatima, Emina, Edina, Emira itd. Chyba że religia nic dla niego nie znaczy, nie jest nacjonalistą... ale ojciec książkowej bohaterki taki nie jest. Jest Chorwatem, katolikiem, nastawionym nacjonalistycznie).

Ktoś powie: to fikcja literacka. Czy jednak wyobrażamy sobie książkę - fikcję literacką, w której jest rodzina żydowska, z tradycjami i syn nosi imię np. Mustafa??? Nie, bo wiemy, że to niemożliwe.

Tak samo jest niemożliwe, by Chorwat, katolik, nacjonalista dał córce imię muzułmańskie. Taka też jest specyfika Bośni.

Aby pisać o Bośni, trzeba Bośnię znać. Bośnia jest zagmatwana, pełna kontrastów, o trudnej historii, o trudnym wizerunku, jest skomplikowana. Nie wystarczy poczytać o niej i pojechać tam dopiero po opublikowaniu książki. Nie wystarczy spędzić w latach 80. kilka lat w Belgradzie (Serbii), aby znać Bośnię. Bośnia i Serbia to niebo i ziemia, to kompletnie inna bajka.

À propos bajek... Znamy bajkę o Aladynie, Jasminie (można czytać: Dżasmina), dżinach, wezyrach, sułtanach..., znamy "Księgę tysiąca i jednej nocy"... Czy bohaterki z tych bajek to katoliczki???
Zgrzyt, i to wielki zgrzyt!

Krótko mówiąc, to nie jest w porządku w stosunku do czytelników, wydawcy, recenzentów, którzy biorą do ręki książkę jak dobrą monetę, a ona okazuje się "złamanym dinarem".

Fikcja też musi mieć "ręce i nogi", a nie taki zgrzyt. Tym bardziej fikcja, w której tak dużo nawiązań do wydarzeń i czasu rzeczywistego, który w historii Bośni jest czasem tragicznym.

Zaufanie do autorki Agnieszki Walczak-Chojeckiej znika... jak dżin.

Ocena: *

Bałkanofilka, 02 wrzesień 2016

Wtórność, naśladownictwo i niesamodzielność
Wtórność, naśladownictwo i niesamodzielność.
Czytam dużo książek o tematyce bałkańskiej. Z zaciekawieniem więc sięgnęłam po publikację A. Walczak-Chojeckiej.
Z przykrością muszę dać książce tylko 1 gwiazdkę.

Niestety, „Nie czas na miłość" reprezentuje WTÓRNOŚĆ w stosunku do wydanej w 2007 r. książki „JESZCZE ŻYJĘ..." Joanny Tlałki-Stovrag.

Jako osoba, która poznała niesamowitą opowieść „Jeszcze żyję..." , z wyłamująca się ze wszystkich schematów fabułą, wywołującą całą gamę różnych emocji, napisaną pięknym językiem, która już od wielu lat jest obecna na polskim rynku literackim, nie mogę przemilczeć WTÓRNOŚCI publikacji „Nie czas na miłość" .

Wtórność ta dotyczy:

- spektakularnego, wyjątkowego WĄTKU NIEZWYKŁEJ MIŁOŚCI młodych ludzi, studentów RÓŻNEGO WYZNANIA (czyli „miłości zakazanej"),

- czasu akcji: POCZĄTEK LAT 90. dwudziestego wieku,

- miejsca akcji: OBLĘŻONE SARAJEWO, WOJNA W BOŚNI, BALKANY, WARSZAWA,

- opisanych wydarzeń mających miejsce w oblężonym Sarajewie i powtórzonych miejsc,

- innych wtórnych szczegółów, których jest bardzo dużo...

Publikacja „Nie czas na miłość" jest NIESAMODZIELNA nie tylko z powodu wyżej wspomnianych WTÓRNOŚCI, ale też świadczą o tym liczne przypisy nawiązujące do książki „W oblężeniu. Życie pod ostrzałem na sarajewskiej ulicy" Barbary Demick - nawet wskazujące na posługiwanie się przez p. Walczak-Chojecką konkretnymi opiniami Barbary Demick.

AŻ TAK DUŻA LICZBA PRZYPISÓW w książce „Nie czas na miłość", która rości sobie prawo do bycia TYLKO FIKCJĄ LITERACKĄ, jest co najmniej dziwna. Te informacje, zaczerpnięte z innej książki, o czym informują przypisy, jakby na siłę zapełniają stronice powieści, bo autorka nie ma swoich opinii odnośnie tej tematyki, ani własnej wiedzy czy doświadczeń o opisywanych miejscach, wydarzeniach i czasie.

Z informacji w książce „Jeszcze żyję..." Joanny Tlałki-Stovrag o tym, że do oblężonego Sarajewa przyjechała Susan Sontag i wystawiła z sarajewskimi aktorami „Czekając na Godota" Beketta pani A. Walczak-Chojecka skorzystała w taki sposób, że stworzyła w książce „Nie czas na miłość", wątek dotyczący teatru. Jedynie więc za to mogę dać książce tę 1 gwiazdkę.

Wcześniejsze książki Agnieszki Walczak-Chojeckiej to lekkie powieści o utracie pracy, singielkach, gejach, narkotykach, z erotycznymi wątkami, publikacje pozbawione treści głębszych, związanych z historią (nawet poruszony w jednej książce temat niepłodności został potraktowany pobieżnie i zbyt lekko jak na dramat osób, których ten problem dotyczy), a tu nagle w ostatniej książce taka fabuła. Teraz już wiadomo, skąd została zaczerpnięta.

Przeczytać można, czyta się gładko – bo to kompilacja dwóch świetnych książek.

CZY JEDNAK WTÓRNOŚĆ JEST PORYWAJĄCA?

Ocena: *

Bałkanofilka, 27 sierpień 2016

Wtórność, naśladownictwo i niesamodzielność

Czytam dużo książek o tematyce bałkańskiej. Z zaciekawieniem więc sięgnęłam po publikację A. Walczak-Chojeckiej.

Z przykrością muszę dać książce tylko 1 gwiazdkę.

Niestety, „Nie czas na miłość" reprezentuje WTÓRNOŚĆ w stosunku do wydanej w 2007 r. książki „JESZCZE ŻYJĘ..." Joanny Tlałki-Stovrag.

Jako osoba, która poznała niesamowitą opowieść „Jeszcze żyję..." , z wyłamująca się ze wszystkich schematów fabułą, wywołującą całą gamę różnych emocji, napisaną pięknym językiem, która już od wielu lat jest obecna na polskim rynku literackim, nie mogę przemilczeć WTÓRNOŚCI publikacji „Nie czas na miłość" .

Wtórność ta dotyczy:

- spektakularnego, wyjątkowego WĄTKU NIEZWYKŁEJ MIŁOŚCI młodych ludzi, studentów RÓŻNEGO WYZNANIA (czyli „miłości zakazanej"),

- czasu akcji: POCZĄTEK LAT 90. dwudziestego wieku,

- miejsca akcji: OBLĘŻONE SARAJEWO, WOJNA W BOŚNI, BAŁKANY, WARSZAWA,

- opisanych wydarzeń mających miejsce w oblężonym Sarajewie i powtórzonych miejsc,

- innych wtórnych szczegółów, których jest bardzo dużo...

Publikacja „Nie czas na miłość" jest NIESAMODZIELNA nie tylko z powodu wyżej wspomnianych WTÓRNOŚCI, ale też świadczą o tym liczne przypisy nawiązujące do książki „W oblężeniu. Życie pod ostrzałem na sarajewskiej ulicy" Barbary Demick - nawet wskazujące na posługiwanie się przez p. Walczak-Chojecką konkretnymi opiniami Barbary Demick.

AŻ TAK DUŻA LICZBA PRZYPISÓW w książce „Nie czas na miłość", która rości sobie prawo do bycia TYLKO FIKCJĄ LITERACKĄ, jest co najmniej dziwna. Te informacje, zaczerpnięte z innej książki, o czym informują przypisy, jakby na siłę zapełniają stronice powieści, bo autorka nie ma swoich opinii odnośnie tej tematyki, ani własnej wiedzy czy doświadczeń o opisywanych miejscach, wydarzeniach i czasie.

Z informacji w książce „Jeszcze żyję..." Joanny Tlałki-Stovrag o tym, że do oblężonego Sarajewa przyjechała Susan Sontag i wystawiła z sarajewskimi aktorami „Czekając na Godota" Becketta pani A. Walczak-Chojecka skorzystała w taki sposób, że stworzyła w książce „Nie czas na miłość", wątek dotyczący teatru. Jedynie więc za to mogę dać książce tę 1 gwiazdkę.

Wcześniejsze książki Agnieszki Walczak-Chojeckiej to lekkie powieści o utracie pracy, singielkach, gejach, narkotykach, z erotycznymi wątkami, publikacje pozbawione treści głębszych, związanych z historią (nawet poruszony w jednej książce temat niepłodności został potraktowany pobieżnie i zbyt lekko jak na dramat osób, których ten problem dotyczy), a tu nagle w ostatniej książce taka fabuła. Teraz już wiadomo, skąd została zaczerpnięta.

Przeczytać można, czyta się gładko – bo to kompilacja dwóch wcześniej wydanych świetnych książek.

CZY JEDNAK WTÓRNOŚĆ JEST PORYWAJĄCA?

Ocena: *

Bałkanofilka, 24 sierpień 2016

Wtórność, naśladownictwo i niesamodzielność

Czytam dużo książek o tematyce bałkańskiej. Z zaciekawieniem więc sięgnęłam po publikację A. Walczak-Chojeckiej.

Niestety, "Nie czas na miłość" reprezentuje WTÓRNOŚĆ w stosunku do wydanej w 2007 r. książki "JESZCZE ŻYJĘ..." Joanny Tlałki-Stovrag.

Jako osoba, która poznała niesamowitą opowieść "Jeszcze żyję..." , z wyłamująca się ze wszystkich schematów fabułą, wywołującą całą gamę różnych emocji, napisaną pięknym językiem, która już od wielu lat jest obecna na polskim rynku literackim, nie mogę przemilczeć WTÓRNOŚCI publikacji ?Nie czas na miłość" .

Wtórność ta dotyczy:

- spektakularnego, wyjątkowego WĄTKU NIEZWYKŁEJ MIŁOŚCI młodych ludzi, studentów RÓŻNEGO WYZNANIA (czyli ?miłości zakazanej"),

- czasu akcji: początek lat 90. XX wieku,

- miejsca akcji: OBLĘŻONE SARAJEWO, WOJNA W BOŚNI, BAŁKANY, WARSZAWA,

- opisanych wydarzeń mających miejsce w oblężonym Sarajewie i powtórzonych miejsc,

- innych wtórnych szczegółów, których jest bardzo dużo...

Publikacja "Nie czas na miłość" jest NIESAMODZIELNA nie tylko z powodu wyżej wspomnianych WTÓRNOŚCI, ale też świadczą o tym liczne przypisy nawiązujące do książki "W oblężeniu. Życie pod ostrzałem na sarajewskiej ulicy" Barbary Demick - nawet wskazujące na posługiwanie się przez p. Walczak-Chojecką konkretnymi opiniami Barbary Demick.

AŻ TAK DUŻA LICZBA PRZYPISÓW w książce "Nie czas na miłość", która rości sobie prawo do bycia TYLKO FIKCJĄ LITERACKĄ, jest co najmniej dziwna i zaskakująca. Te informacje, zaczerpnięte z innej książki, o czym informują przypisy, jakby na siłę zapełniają stronice powieści, bo autorka nie ma swoich opinii odnośnie tej tematyki, ani własnej wiedzy czy doświadczeń o opisywanych miejscach, wydarzeniach i czasie.

Z informacji w książce "Jeszcze żyję..." Joanny Tlałki-Stovrag o tym, że do oblężonego Sarajewa przyjechała Susan Sontag i wystawiła z sarajewskimi aktorami "Czekając na Godota" Becketta pani A. Walczak-Chojecka skorzystała w taki sposób, że stworzyła w książce "Nie czas na miłość", wątek dotyczący teatru.

Wcześniejsze książki Agnieszki Walczak-Chojeckiej to lekkie powieści o utracie pracy, singielkach, gejach, narkotykach, z erotycznymi wątkami, publikacje pozbawione treści głębszych, związanych z historią i faktami (nawet poruszony w jednej książce temat niepłodności został potraktowany pobieżnie i zbyt lekko jak na dramat osób, których ten problem dotyczy), a tu nagle w ostatniej książce nagle taka fabuła. Teraz już wiadomo, skąd została wzięta.

Przeczytać można, czyta się gładko - bo to kompilacja dwóch wcześniej wydanych świetnych książek.

CZY JEDNAK WTÓRNOŚĆ JEST PORYWAJĄCA?

Ocena: *

Bałkanofilka, 21 sierpień 2016

Wtórność, naśladownictwo i niesamodzielność

Czytam dużo książek o tematyce bałkańskiej. Z zaciekawieniem więc sięgnęłam po publikację A. Walczak-Chojeckiej.

Niestety, „Nie czas na miłość" reprezentuje WTÓRNOŚĆ w stosunku do wydanej w 2007 r. książki „JESZCZE ŻYJĘ..." Joanny Tlałki-Stovrag.

Jako osoba, która poznała niesamowitą opowieść „Jeszcze żyję..." , z wyłamująca się ze wszystkich schematów fabułą, wywołującą całą gamę różnych emocji, napisaną pięknym językiem, która już od wielu lat jest obecna na polskim rynku literackim, nie mogę przemilczeć WTÓRNOŚCI publikacji „Nie czas na miłość" .

Wtórność ta dotyczy:

- spektakularnego, wyjątkowego WĄTKU NIEZWYKŁEJ MIŁOŚCI młodych ludzi, studentów RÓŻNEGO WYZNANIA (czyli „miłości zakazanej"),

- czasu akcji: POCZĄTEK LAT 90. dwudziestego wieku,

- miejsca akcji: OBLĘŻONE SARAJEWO, WOJNA W BOŚNI, BAŁKANY, WARSZAWA,

- opisanych wydarzeń mających miejsce w oblężonym Sarajewie i powtórzonych miejsc,

- innych wtórnych szczegółów, których jest bardzo dużo...

Publikacja „Nie czas na miłość" jest NIESAMODZIELNA nie tylko z powodu wyżej wspomnianych WTÓRNOŚCI, ale też świadczą o tym liczne przypisy nawiązujące do książki „W oblężeniu. Życie pod ostrzałem na sarajewskiej ulicy" Barbary Demick - nawet wskazujące na posługiwanie się przez p. Walczak-Chojecką konkretnymi opiniami Barbary Demick.

AŻ TAK DUŻA LICZBA PRZYPISÓW w książce „Nie czas na miłość", która rości sobie prawo do bycia TYLKO FIKCJĄ LITERACKĄ, jest co najmniej dziwna. Te informacje, zaczerpnięte z innej książki, o czym informują przypisy, jakby na siłę zapełniają stronice powieści, bo autorka nie ma swoich opinii odnośnie tej tematyki, ani własnej wiedzy czy doświadczeń o opisywanych miejscach, wydarzeniach i czasie.

Z informacji w książce „Jeszcze żyję..." Joanny Tlałki-Stovrag o tym, że do oblężonego Sarajewa przyjechała Susan Sontag i wystawiła z sarajewskimi aktorami „Czekając na Godota" Becketta pani A. Walczak-Chojecka skorzystała w taki sposób, że stworzyła w książce „Nie czas na miłość", wątek dotyczący teatru.

Wcześniejsze książki Agnieszki Walczak-Chojeckiej to lekkie powieści o utracie pracy, singielkach, gejach, narkotykach, z erotycznymi wątkami, publikacje pozbawione treści głębszych, związanych z historią (nawet poruszony w jednej książce temat niepłodności został potraktowany pobieżnie i zbyt lekko jak na dramat osób, których ten problem dotyczy), a tu nagle w ostatniej książce taka fabuła. Teraz już wiadomo, skąd została wzięta.

Przeczytać można, czyta się gładko – bo to kompilacja dwóch świetnych książek.

CZY JEDNAK WTÓRNOŚĆ JEST PORYWAJĄCA?

Ocena: *

Dodaj recenzję

Imię i nazwisko*
Email*
Ocena*
Treść recenzji*
Napisz jeszcze conajmniej 200 znaków



Laureat rankingu
Zaufane opinie Ceneo.pl 2016

Kategoria:
Multimedia

Laureat rankingu
Zaufane opinie Ceneo.pl 2016

Kategoria:
Najlepszy sprzedawca

Wyszukaj ksiażki:

Twój Koszyk

Zawartosc Koszyka

0 szt.  0.00

Panel Logowania

E-mail:
Hasło:
Rejestracja

Szczególnie polecamy:

29.33 zł
Wszechświat w twojej dłoni
Christophe Galfard
29.18 zł
26.99 zł
Był sobie pies
Cameron W. Bruce
26.44 zł
Bądź sprawny jak lampart
Kelly Starrett, Glen Cordoza
70.30 zł
Harry Potter 8 Przeklęte Dziecko cz. I i II BR
Joanne K. Rowling, John Tiffany, Jack Thorne
27.30 zł
Resortowe dzieci Politycy
Kania Dorota, Targalski Jerzy, Marosz Maciej
37.49 zł
Jaglany detoks TW
Marek Zaremba
28.69 zł
11.64 zł
Nowe przygody skarpetek
Justyna Bednarek
24.50 zł